mozaika ZAPRASZAMY

do kościoła Świętej Rodziny Warszawa ul Rozwadowska 9/11

12 maja 2026 (wtorek)

19.00 Msza święta
20.00 konferencja

Dyżur liturgiczny pełni grupa z parafii św. Pio w Warszawie

Sąd ostateczny - adoracja 17.11.2020

Adoracja Zacisze, 17 listopada 2020

The Last Judgment by Fra Beato Angelico

Sąd Ostateczny autor: Fra Beato Angelico - 1430

1

Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały i zgromadzą się przed Nim wszystkie narody.

Te słowa stanowią zapowiedź ostatecznego sądu nad ludźmi. Dotyczą one tego, co nastąpi w przyszłości, ale też tego co dzieje się dzisiaj.

Panie Jezu, już teraz przychodzisz do mnie w swej chwale wraz z aniołami i zasiadasz na swym tronie, jakim jest Najświętszy Sakrament. Twoje oczy przenikają moją duszę. Nic przed Tobą nie jest ukryte. Przenikasz mnie nie tylko oczami miłosierdzia, ale i sprawiedliwości. Zobacz, jaki jestem. Poddaję się Twojej ocenie, bo tylko ona jest prawdziwa.

2

On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swej lewej stronie.

Panie, widzisz ile jest we mnie dobra i zła. Pomieszane dobro ze złem. Ale Ty nie chcesz takiego pomieszania, nie chcesz mojej letniości. Chcesz, abym dokonał się radykalnego podziału pozwalającego odrzucić zło, a wybrać dobro. Wybór dobra przyniesie mi Twoje błogosławieństwo, a wybór zła przekleństwo. Pokaż mi moje złe czyny, którymi się brzydzisz. Daj siłę, abym je odrzucał, abym ich unikał. I wybacz mi.

3

Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść, byłem spragniony, a daliście Mi pić, byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie, byłem nagi, a przyodzialiście Mnie, byłem chory, a odwiedziliście Mnie, byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie.

Panie, mówisz o konkretnych, dobrych czynach, za które otrzymujemy błogosławieństwo Boga. Nie chodzi o wspaniałe zamiary, szlachetne intencje, dobre chęci...

Tylko o proste spełnianie potrzeb, dostrzeganie braków i pomoc tym, którzy nawet nie mają śmiałości o nią prosić. Ilu takich ludzi, potrzebujących, spotkałem wczoraj, albo dzisiaj? Czy znalazłem czas na miłość i służbę? Czy zabiegam codziennie o błogosławieństwo Boga?

4

Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.

Panie, Ty nie chcesz żebym sam sobie wybrał miejsce przygotowane dla mnie w piekle przez diabła.

Widzisz, że nieraz jestem tak bardzo skoncen­trowany na własnych potrzebach, że dostrzeżenie kogoś cierpiącego denerwuje mnie, przeszkadza, ponieważ nie chcę marnować mojego czasu z powodu czyichś problemów.

Wołasz dziś do mnie: nie buduj się na ludzkim cierpieniu, nie zaniedbuj, nie pomijaj miłości i służby!

Panie Jezu, zmiłuj się nade mną. Przebacz mi.

5

Wszystko, co uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście.

Panie wskazujesz, że spełniając dobre uczynki służę Tobie. Z tego powodu moja pomoc nie może być byle jaka, bez serca i z łaski, bo Ty sam ją przyjmujesz w Twoich najmniejszych.

Dopomóż mi Jezu, abym dając - nie okazywał wyższości, przyjmując do domu - pamiętał o serdecznej gościnności, odwiedzając chorego - nie okazywał obrzydzenia, ale życzliwość, a odwiedzając więźnia - powstrzymał się od potępienia.

Nie dopuść Panie, abym przechodził obojętnie obok Ciebie. Posyłaj mnie do Twoich biednych i do proszących o pomoc. Daj mi serce wrażliwe i chętne do pracy.

 

O miłosierdziu Ojca - adoracja 30.09.2020

ADORACJA WOŁOMIN - 30 WRZEŚNIA 2020 R.

O MIŁOSIERDZIU OJCA

Parafia Świętego Brata Alberta w Radomiu - Posty | Facebook

Pieśń: Miłość Twa

1. Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: "Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!" Ten odpowiedział: "Idę, panie!", lecz nie poszedł.

Może nas poruszać, że Ojciec zwraca się do dorosłego syna z tak niezwykłą czułością - "Dziecko",. Tak zwraca się do każdego i każdej z nas, nasz Ojciec niebieski - "moje dziecko".

Ojciec wyposaża swoje dziecko na cały dzień, winnica jest przecież gotowa, daje mu zadanie, którego wykonania oczekuje i które ma przynieść piękne owoce: soczyste, słodkie winogrona.

Takich owoców chciał Ojciec od syna, ale syn tego nie chciał: mimo, że zapewnił Ojca - "Idę, panie!", nie poszedł pracować.

Panie Jezu, Ty mi dałeś z miłością dzisiejszy dzień i zadanie. Jak postąpiłem dziś z Twoim darem?

Pieśń: Panie przebacz nam

2. Do innego rzekł: «Pójdź za Mną!» Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!» Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych,

a ty idź i głoś królestwo Boże!»

Czyż to nie jest słuszne, żeby pogrzebać ojca? Chyba Jezus się pomylił, Jego słowa są niezrozumiałe: powinien raczej zaczekać na ucznia, uszanować świętość pogrzebu, ból syna...

On jednak nakazuje głosić królestwo Boże natychmiast...

Zły duch zawsze nas nakłania do dyskusji ze Słowem Boga. Jeśli nie wiemy, co kryje się za Bożym wezwaniem, zwykle idziemy za tym, co wiemy i sami uważamy za istotne. Wtedy, może nieświadomie, idziemy za złym duchem, zamiast za Panem Jezusem.

Pan oczekuje naszej ufności. Dopiero jak pójdziemy za Panem Jezusem możemy zobaczyć, jakie dobro zamierzył.

Matko Boża, naucz mnie mówić Bogu: „Tak!” "Niech mi się stanie!" - nawet jeśli nie rozumiem;

módl się za mną, bo wciąż kwestionuję Jego wolę i udaremniam dobro, którego On pragnie.

Pieśń: Miłość daje nam Pan

3. ... podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów.

Talenty, to całe dobro, które otrzymuję od Boga Ojca do dyspozycji, jakby w dzierżawę. Talenty dostaję nieustannie, każdego dnia, dlatego są ich tysiące. Pan oczekuje ode mnie pomnażania tego dobra, dobrych owoców mojego życia, jestem Mu je winien. To mój dług. Jest już bardzo wielki, bo tyle otrzymanego czasu zmarnowałem, tyle talentów odrzuciłem, bo mówiłem Ojcu, że idę, ale nie szedłem, bo zakopałem wiele dóbr i już nawet nie pamiętam gdzie, bo udawałem, że nie słyszę wezwania Pana. Obrażałem Go, przez lata lekceważąc Jego słowo i gardząc darami Jego miłości.

Panie Jezu, dziesięć tysięcy talentów - to jest mój dług; jakże się z niego mogę teraz rozliczyć?

Pieśń: Zmiłuj się nade mną Boże

4. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: "Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam". Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Paradoksalnie, żądanie rozliczenia talentów jest kolejnym darem miłości Ojca. Chociaż budzi przerażenie, burzy cały dotychczasowy porządek, to przerywa wciąż narastającą lawinę grzechów i daje szansę nawrócenia.

Ojciec nie chce karać swoich dzieci, wie, że nie mają możliwości oddać tego, co straciły. On jest zawsze gotów przebaczyć przychodzącym do Niego z głęboką skruchą w sercu.

Panie Jezu, kiedy skreślasz mój dług w Sakramencie Pokuty, dajesz mi dar Twojej miłosiernej Miłości, dar przebaczenia moich grzechów, większy od wszystkich talentów, które zaprzepaściłem.

Czyż ten nowy dar, tak wspaniały, może pozostać bez mojej odpowiedzi, czyż nie powinien przynosić wspaniałych owoców?

Pieśń: Miłosierdzia pragnę

5. Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?" I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu»

Ojciec wyposaża swoje dziecko nowym, wielkim skarbem miłości miłosiernej. Tę miłość sam pragnie teraz otrzymywać ode mnie w postaci wdzięczności, uwielbienia, pójścia za Nim, tam gdzie mnie poprowadzi. Daje mi również zdolność i wiele możliwości rozdawania innym miłości przebaczającej, tak jak On sam ją rozdaje.

Mówisz, Panie Jezu, wprost do mnie: daruj długi swojemu dłużnikowi, przebacz, jeśli zawinił przeciw tobie i prosi o zmiłowanie.

Sługa niegodziwy, to ten, który nie przynosi owoców darowanej mu łaski przebaczenia, który faktycznie gardzi łaską Ojca, tak jak wzgardził wieloma poprzednimi darami.

Marnowanie darowanego miłosierdzia budzi tak wielki gniew Pana, że cofa grzesznikowi przebaczenie win i kara musi być wymierzona.

Proszę Cię, Panie Jezu, o łaskę wdzięczności za Twój dar i łaskę dzielenia się otrzymanym miłosierdziem.

Pieśń: Chcę wywyższać Imię Twe

Rozważania przygotował Tomek Kosko

Droga Światła 2020

Bóg Ojciec i Syn Boży

Wstęp

 .

W domu Ojca mego jest mieszkań wiele, idę przygotować wam miejsce.

Pan Jezus zmartwychwstały zaprasza nas na swoją Drogę światła.

On nam pokazuje cel swojego przyjścia i cel naszego życia.

Mamy wrócić za Nim do Ojca, którego lekkomyślnie opuściliśmy.

To bardzo trudna Droga, bo szatan wciąż nam przeszkadza i doradza nam inny,

niby lepszy sposób życia.

Dlatego Pan Jezus nigdy nas nie zostawia samych.

Wciąż nas podnosi i wzywa: Wstańcie, chodźmy już, chodźmy prędzej do domu!

 .

      Stacja 1.  Zmartwychwstanie Pana Jezusa

[Chrystus] z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci,

i został wysłuchany...

Odkąd Pan Jezus przyszedł na ziemię, wciąż biegł z powrotem do Niego, do Ojca.

Z niepojętym uporem i pośpiechem szedł naprzeciw śmierci, której bardzo się lękał.

Kiedy mówił ostatnie słowo "wykonało się ", już wiedział, że dobiegł do celu.

Zmartwychwstanie, to niezwykła, intymna scena spotkania Ojca i Syna: kochający Syn umiłowany wracający w ramiona szczęśliwego Ojca. Tajemnica miłości Boga.

Bo przecież, czyż to nie sam Bóg Ojciec przybywa tam pierwszy?

Przybywa do grobu, gdy jeszcze było ciemno i odwala grobowy kamień, i woła do Syna: Jezusie, mój Synu, "wyjdź z grobu!".

Popatrzmy wszyscy na Niego: "jak Go miłuje".

 .

      Stacja 2.  Apostołowie przybywają do pustego grobu

 .

... a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». ...[Jezus] przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych.

Wtedy, na Górze Tabor, Piotr mówił coś o namiotach, ale przerazili się wszyscy, gdy usłyszeli głos samego Boga, który mówił z obłoku do nich trzech, do Piotra, Jakuba i Jana.

Bóg rozkazywał właśnie im: Słuchajcie mojego Syna, bądźcie Mu posłuszni!

Mówił jeszcze, że bardzo Go kocha, kocha swojego Syna, a ich Pana i Nauczyciela.

A Pan Jezus powiedział im po chwili, że już niedługo powstanie z martwych.

Czy uwierzyli Mu wtedy?

Teraz Piotr i Jan stoją nad pustym grobem, kontemplują jego pustkę, leżace płótna i chustę.

Czy teraz usłyszą i posłuchają Ojca i Syna?

 .

      Stacja 3.  Zmartwychwstały Pan Jezus objawia się Marii Magdalenie

 .

Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego"»

Czy któryś z uczniów mógł lepiej zrozumieć tęsknotę Pana Jezusa, Jego radość ze spotkania z Ojcem, niż ta wierna uczennica, stojąca do końca pod krzyżem, czuwająca przy zamkniętym grobie, która po szabacie jeszcze w nocy przybiegła tam z powrotem? Może dlatego Pan Jezus dzieli się nią pierwszą, z Magdaleną, swoją radością z powrotu do Ojca.

Ona słucha Go uważnie i patrzy wraz z ukochanym Nauczycielem w stronę Ojca z ogromną radością i wdzięcznością.

Bo znowu mamy wśród nas naszego Pana, który żyje i mamy wszyscy Ojca, który nas tak bardzo kocha. Czegóż więcej potrzebujemy?

Magdalena ogłasza tę wielką radość apostołom: Widziałam Pana i to mi powiedział!

      Stacja 4.  Zmartwychwstały Pan Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

 .

O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko,

co powiedzieli prorocy!

Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?

Dwaj uczniowie odchodzą od Kościoła, zrodzonego pod krzyżem, od tej małej wspólnoty, która do końca szła za Panem.

Oni sami nie szli do końca za Panem, bo spodziewali się czegoś innego.

Teraz są przerażeni zaskakującymi faktami, zniewoleni własnymi poglądami, nierozumni.

Czy nasz Ojciec patrzy obojętnie na nierozumne dzieci, które od Niego odchodzą?

Czyż nie posyła za każdym odchodzącym dzieckiem Pana Jezusa?

Posyła Go także do mnie, aby mnie uratować, posyła zawsze z nadzeją i troską w sercu: czy uszanujesz Mojego Syna?

      Stacja 5.  Zmartwychwstały Pan Jezus objawia się uczniom przy łamaniu chleba

Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem...

Uczniowie, którzy odeszli do Emaus, teraz, gdy spotkali i rozpoznali Pana, rozumieją swój grzech odejścia.

I natychmiast się nawracają. To nie jest nawrócenie chłodne, wykalkulowane, takie jak syna marnotrawnego. Ich serca pałają, ponownie rozpalone miłością do Pana Jezusa.

Bez zwłoki, nie zważając na zapadającą noc, wracają do Jerozolimy, biegną z pośpiechem do Kościoła, do domu, w którym jest Pan Jezus, który karmi swój lud, gdzie jest Ojciec, który odpuszcza grzechy. Może modlą się tymi słowami Pana Jezusa: Ojcze nasz... przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili.

      Stacja 6.  Zmartwychwstały Pan Jezus ukazuje się uczniom

On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!». Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem.

Ja Jestem - to Imię Boga Ojca, ale także - jak słyszymy - Imię Boga Syna,

który jest z Ojcem zjednoczony Boską miłością.

Sam Pan Jezus mówi teraz o sobie - Ja jestem.

Ale także przekonuje - jestem także taki jak wy - mam ciało - ręce, nogi - takie jak wy, moi bracia.

Pan Jezus nas połączył z Ojcem, On sam jest tym łącznikiem, naszą więzią z Bogiem, naszym pokojem. Ten pokój mamy tylko dzięki więzi z Bogiem.

Prymas Polski Kardynał Wyszyński, miał w sercu taki pokój, nawet gdy był zamknięty w więzieniu, otoczony prześladowcami. Zapisał wtedy jakby wyznanie wiary w Tego, który Jest: Cóż może niepokoić nas, którzy zaufaliśmy do końca Najwierniejszemu Bogu?

      Stacja 7.  Zmartwychwstały Pan Jezus przekazuje uczniom władzę odpuszczania grzechów

Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»

Tak jak Ojciec ukrył się za Synem, tak Pan Jezus ukrywa się za kapłanem, wyposażonym w łaskę Ducha Świętego.

Potrzeba mojej skruchy i pokory, abym ukląkł przed kapłanem i wyznał przed nim moje grzechy.

Ojciec, poprzez Syna, daje Kościołowi władzę nade mną, aby mnie Kościół dopuścił albo nie dopuścił do łaski życia wiecznego.

      Stacja 8.  Zmartwychwstały Pan Jezus umacnia wiarę Tomasza

.

... Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Apostoł Tomasz także odszedł od Kościoła. Tak, zostawił Pana na Drodze krzyżowej, na drodze do Ojca. Został sam, ze swoją nędzą, na swojej drodze donikąd, rozpaczliwie szukający w ciemnościach światła prawdy, słabnący coraz bardziej i umierający bez swojego Pana. Kiedy inni uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» - on nie wierzy. Skoro nie uwierzył słowom Pana Jezusa, dlaczego ma teraz uwierzyć ludziom?

Jednak Tomasz wraca na drogę Pana, jest znowu z tymi, którzy z drogi nie zeszli, jest z Kościołem. Może próbuje się modlić i przypomina sobie słowa Pana Jezusa, które zlekceważył. Ojcze... nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

Nawet niedowiarek, który modli się słowami Pana Jezusa, znajduje łaskę dobrego Ojca.

      Stacja 9.  Zmartwychwstały Pan Jezus spotyka uczniów nad Jeziorem Galilejskim

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, czy macie co na posiłek?» Odpowiedzieli Mu: «Nie».

Któż może nazwać dziećmi uczniów Pana Jezusa, łowiących ryby, jak nie Ojciec niebieski?

On patrzył na nich cały czas z miłością, jak biegli do Galilei na spotkanie z Jego Synem zmartwychwstałym, jak Go szukali, jak na Niego czekali. Co noc karmił ich, pozwalając wyciągać ryby z jeziora, aż do tej nocy, kiedy nic nie złowili. Może głodni i bezradni wyciągnęli wreszcie ręce: Ojcze nasz, daj nam dzisiaj naszego powszedniego chleba.

Ojciec daje nam zawsze więcej niż prosimy, nie tylko chleb powszedni w obfitości, ale przede wszystkim Tego, który jest Chlebem żywym - Swojego Syna.

      Stacja 10.  Zmartwychwstały Pan Jezus przekazuje władzę pasterską Piotrowi

... tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę... Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie...

I ustanowię nad nimi jednego pasterza...

Niezwykła jest ta troska naszego Ojca i Pana Jezusa, który każdemu i każdej z nas daje pasterza w swoim Kościele. Wszyscy pasterze, których daje Ojciec, biorą swoją władzę z rąk Piotra, zastępcy Chrystusa na ziemi. On ma zadbać, aby każda owca jemu powierzona miała blisko siebie tego jednego, swojego pasterza, który zna ją po imieniu.

Dobry pasterz to ten, który bardzo kocha i słucha swojego Pana, tak jak Piotr, zostawiający swoją łódź na środku morza, zapominający o rybach, o swoim życiu, rzucający się wpław przez morze, by jak najszybciej upaść u Jego stóp i Jemu służyć.

Paś owce moje - usłyszał Piotr i z drżeniem pełni wolę Ojca, pracuje bez wytchnienia, żeby tylko nie utracić żadnej z tych, które mu powierzono.

      Stacja 11.  Zmartwychwstały Pan Jezus daje uczniom nakaz misyjny

.

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Świat, który jest umiłowany przez Boga szaloną i niepojętą miłością, nadal oczekuje w bólach na świadectwo tych, którzy przyniosą mu tę dobrą nowinę.

W naszych czasach misjonarka Matka Teresa z Kalkuty słyszy wprost od Pana Jezusa wzruszającą skargę: "oni Mnie nie znają - więc Mnie nie chcą...

A On jest Miłością i pragnie gorąco osobistej miłości każdego dziecka, aby każde z nich uświęcić i przyprowadzić do domu kochającego Ojca.

      Stacja 12.  Zmartwychwstały Pan Jezus wstępuje do nieba

Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały... wskrzesił Go z martwych
i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich... I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem...
Ef 1,17n

Pan Jezus jest już ostatecznie u celu drogi, w domu Ojca. A Ojciec wywyższa teraz Syna wobec wielu uczniów w sposób tak spektakularny, że nawet ci, którzy wątpili muszą zgiąć przed Nim kolana. Mają Króla Izraela, na którego tak czekali, i nie tylko Izraela, ale nowego Jeruzalem - Kościoła, który obejmuje odtąd cały świat.

Wszyscy teraz widzą Jego godność królewską, dotąd ukrytą, której Mu wśród ludzi odmawiano, z powodu której Go wyśmiewano i ukrzyżowano.

Wypełnia się słowo Prawdy wypisane przez Piłata na krzyżu: A było napisane: «Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski».

Słowo Prawdy, objawione przez Boga temu, który Go nie znał, jest dane na przestrogę, dla nawrócenia tych, którzy myślą, że Boga znają.

      Stacja 13.  Uczniowie z Maryją oczekują na zesłanie Ducha Świętego

Wy zatem tak się módlcie:

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!
Niech przyjdzie królestwo Twoje;

niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.

Maryja, matka pełna Ducha Świętego, "Dom złoty" to było całe wyposażenie, cały majątek Ojca, który dał Synowi na ziemską drogę.

Ten "Dom złoty" Pan Jezus zostawił uczniom, aby podążyli tą samą drogą, co On.

Oczekiwanie, jakby w domu Maryi, jest pełne modlitwy.

Czyż nie mówią teraz do Ojca tymi słowami, których nauczył ich Syn Boży?

Maryja modli się za nimi z mocą większą niż wszyscy, bo nie modli się sama, bo sam Duch przyczynia się za Nią w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.

Bóg czeka właśnie na taką modlitwę - ku chwale Ojca, Syna i Ducha Świętego, aby wylać swoją łaskę.

      Stacja 14.  Zmartwychwstały Pan Jezus posyła uczniom swojego Ducha Świętego

Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy.

Bóg Ojciec kocha nawet niewdzięczne dzieci i daje im wszystko.

Najpierw dał swojego jedynego Syna, teraz posyła wszystkim, bez wyjątku, Ducha Świętego. Cóż więcej mógłby nam dać?

W dniu Pięćdziesiątnicy Duch Święty przedstawia się światu w spektakularny sposób:

objawia swoją potęgę na oczach tysięcy ludzi.

Z tysięcy żywych kamieni zaczyna wznosić Kościół Chrystusowy, nowe miejsce czci Ojca, oddawanej w Duchu i prawdzie.

Święty Łukasz zapisał: Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

Duchu Święty przyjdź do nas, napełnij także nasze serca ogniem Twojej miłości. Amen.

.

                                                                                                                            Rozważania przygotował Tomek Kosko

Wielki Czwartek 2020. Jezus rzekł - pragnę

Rozważanie na Wielki Czwartek

9 kwietnia 2020

Obrazy ukrzyżowania - Kultura u Podstaw

 

Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: <Pragnę>”. (J 19, 28)

Pragnę, to słowo, w którym nie ma żądania, nakazu czy przymusu. Jest pokorną prośbą odwołującą się do wolnej woli tego, który dysponuje dobrem oczekiwanym przez spragnionego.

Pragnę, to Słowo pada w moje serce i oczekuje, że przyniesie owoc, jakim jest moje nawrócenie, przylgnięcie do Boga i okazanie miłości i miłosierdzia względem mojego Pana, Jezusa Chrystusa.

Panie, Ty nigdy nic nie chciałeś dla siebie. Nie prosiłeś o zaspokojenie swoich potrzeb bytowych czy osobistych. Twoje pragnienia były związane z potrzebą doskonałego wypełnienia woli Bożej, aby zbawić ludzi, dla których otworzyłeś królestwo Boże. Przy studni rozmawiając z Samarytanką prosiłeś ją: „Daj mi pić” (J 4, 7). Nie dała Ci wody, ale otworzyła swoje serce na sprawy Boże. Uwierzyła Tobie i to Ci wystarczyło.

Słowo „Pragnę” skierowałeś z wysokości krzyża. Nie wypowiedziałeś żadnej skargi z powodu doznanej męki krzyża, tylko wołałeś „Pragnę”. Twoim pragnieniem jest moje zbawienie. Czy słyszę to Słowo? Czy ono mnie niepokoi? Czy pobudza do rachunku sumienia i wyznania, że nie chciałam go słyszeć? Czy pragnę, abyś mnie zbawił?

Tyle mam pragnień, potrzeb i spraw, które mnie zajmują. Martwię się o wiele spraw, które chcę rozwiązać sama. „A potrzeba mało albo tylko jednego” (Łk 10, 41), zatrzymać się i usłyszeć, że chcesz wejść w moje życie, wypełnić je swoją obecnością.

Panie Jezu,Ty pierwszy szukasz wyschniętych źródeł, aby je wypełnić wodą życia. Źródło wody żywej prosi mnie, wyschnięte koryto, bym zechciała przyjąć wodę dającą pełnię życia Bożego.

Panie Jezu, szukasz mnie i ponawiasz prośbę: „Daj mi pić, bo pragnę”. Na krzyżu jesteś jak żebrak, który błaga o jedną kroplę wody. Jaka jest moja miłość do Ciebie? Czy okażę Tobie moje miłosierdzie i dam Ci się napić?

Panie chcę podać tę kroplę wody, której jesteś spragniony. Jest nią moja dusza, moje serce. Oddaję moje życie Tobie.

Odkrywam, że jestem uschłym drzewem i wołam do Ciebie – pragnę. Bez Ciebie nadaję się tylko na spalenie. Potrzebuję Ciebie. Pragnę, abyś mnie podniósł, obmył i nawodnił wodą życia. „Boże, Boże mój, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza, za Tobą tęskni moje ciało, jak ziemia zeschła i spragniona wody” (Ps 63,2).

Panie Jezu, dziękuję za Twoją wytrwałą miłość. Daj mi głód kochania Ciebie i podobania się Tobie. Przyjdź Panie Jezu.

Dziękuję, przyjąłeś mękę i śmierć na krzyżu dla mojego zbawienia.

Maryjo, moja Maryjo wstawiaj się za mną. Amen

 

Rozważanie przygotowała E. Myśliwiec