Długomyślność jako oparcie na łasce w naszych relacjach z innymi ludźmi. Konf. 3.11.2026

Konferencja ks. Kazimierza Sztajerwalda

Zacisze, 3 listopada 2026

Długomyślność jako oparcie na łasce w naszych relacjach z innymi ludźmi.

Czym jest długomyśność? Długomyślność to zdolność do patrzenia w przyszłość z perspektywy długofalowej, cierpliwego planowania oraz umiejętność ufnego wyczekiwania na rezultaty podjętych wysiłków i pracy. Długomyślnością powinni cechować się przede wszystkim wychowawcy.

W filmie opartym na prawdziwych wydarzeniach przedstawiona została historia dziewczynki, która urodziła się niewidoma i głuchoniema. Rodzice pogodzili się z jej niepełnosprawnością i nie zabiegali o uaktywnienie córki. Zaakceptowali, że będzie się zawsze zachowywała jak zwierzątko. Kiedy dziewczynka podrosła do pracy z nią została skierowana nauczycielka, która uczyła ją umiejętności kontaktowania się z otoczeniem za pomocą języka dotykowego. Nauczycielka cierpliwie i konsekwentnie zmuszała dziecko do wysiłku i do pracy nad sobą. Wysiłki nauczycielki nie dawały zadowalających rezultatów, dlatego rodzice postanowili zrezygnować z jej pomocy. W ostatnich dniach przed rozstaniem z nauczycielką dziewczynka niespodziewanie zareagowała i dała znak, że rozumie język, którego była uczona. Nawiązała z nauczycielką kontakt. Po latach dziewczynka stałą się poczytną pisarką. Miłość bezinteresowna nauczycielki otworzyła ją na innych.

Pan Bóg jest najlepszym Wychowawcą i cechuje się długomyślnością, ponieważ ma nadzieję, że to, do czego nas powołuje zrozumiemy i przyjmiemy. Jeśli nie rozumiemy i nie podejmujemy On nie rezygnuje nawet wtedy, gdy nie rozumiemy Go i wciąż daje nowe okoliczności pomagające nam pojąć i przyjąć Jego wolę. On ma nadzieję, że w przyszłości coś do nas dotrze i zrozumiemy Jego zamysł. Kochająca Matka Najświętsza jest też naszym Wychowawcą i nas wspomaga, byśmy wypełnili wolę Boga.

Rolnik pracując na roli ma nadzieję, że jego praca przyniesie obfite plony. Efekty nie przychodzą od razu. Rolnik cierpliwie oczekuje na żniwa, choć czasami pojawiają się przeciwności jak ulewy i gradobicia. Wszystko ma swój czas.

Uczeń podejmuje naukę. Cierpliwie przyswaja wiedzę, poświęca czas, rezygnuje z przyjemności, aby otrzymać dobre wyniki, stresuje się przystępując do egzaminów. Czasami nie widzi sensu, może poprawia ocenę niedostateczną. Ale na końcu, kiedy zda maturę, odczuwa satysfakcję i widzi, że było warto podjąć długofalowy wysiłek, by móc później świętować sukces.

W życiu duchowym potrzebna jest długomyślność. Są takie sprawy w życiu Kościoła i człowieka, które wymagają długiej i wytrwałej modlitwy, czasu, cierpliwości i ufności. Celem jest zdobycie Królestwa niebieskiego i nasza świętość. Bóg nas wychowuje i formuje. Cechy długomyślności przygotowują nas do najwyższego celu jakim jest życie wieczne. Z upływem lat, w konfrontacji z porażkami jesteśmy przygotowywani do zmiany swojego nastawienia i do nawrócenia. Wszystko odbywa się w całkowitej wolności.

Kilka lat temu na spotkaniu oazowym jedna z uczestniczek dała świadectwo o swojej walce z grzechem. Chociaż nie chciała obrażać Boga, to ciągle wracała do tego samego grzechu. Postanowiła wytrwać w łasce uświęcającej, i dlatego często przystępowała do spowiedzi. Jak była taka potrzeba, to nawet codziennie. Choć czasem kusiło ją, by przestać walczyć z grzechem i zrezygnować. Po 6 miesiącach wreszcie się coś w niej zmieniło. Wtedy zaczęła inaczej się modlić, przestała się skupiać na sobie i własnych wysiłkach, a zaczęła skupiać się na Jezusie. Dziękowała Mu, że jest miłosierny. Ofiarowała siebie i swoje trudności Jezusowi. Nam często, gdy się nie udaje walka ze swoimi wadami, przestajemy współpracować z Bożym Wychowawcą. Dzieje się tak, ponieważ wierzymy wyłącznie sobie i liczymy na własne siły, a nie na Bożego Wychowawcę. Tylko On wie, jak nas prowadzić i dobiera właściwe środki, aby nas doprowadzić do siebie. Oddajmy się Mistrzowi. Nawet jeśli upadniemy, to nie rezygnujemy z ufności, bo celem naszych wysiłków jest tylko Pan Bóg. Chciejmy przylgnąć całym sercem do Niego. Porażki często służą temu, by życie zaczęło się zmieniać. Bóg jest wobec nas cierpliwy.

Uczmy się patrzeć na życie przez cierpliwość, wierność, miłosierdzie względem siebie i naszych bliźnich.