Jak nie zmarnować daru Eucharystii. Konf. 9.06.2026

Konferencja ks. Kazimierza Sztajerwalda

Zacisze, 9 czerwca 2026

Jak nie zmarnować daru Eucharystii.

Uczestniczyliśmy w wielu Eucharystiach i można stwierdzić, że każda niesie dla nas inne przesłanie i bogactwo darów. Największym zagrożeniem jest rutyna, przez którą możemy zmarnować Eucharystię.

Marnujemy dar Eucharystii, kiedy jej nie doceniamy, jesteśmy rozproszeni, nie wiemy, jaką postawę mamy przyjąć. Co mamy robić, aby każde spotkanie z Chrystusem na Eucharystii było owocne. To zależy od naszej wiary i od tego, jakich owoców oczekujemy. Wszystkiego możemy oczekiwać, ale najważniejsze jest to, że Bóg chce się z nami łączyć. Kiedy pragniemy spotkania z Bogiem, to również pragniemy żyć z Nim.

W praktykach religijnych ważna jest systematyczność. Kto nie jest systematyczny naraża się na pokusę opuszczenia modlitwy, opuszczenia Mszy świętej. Kto jest systematyczny, to jest kuszony, by skorzystał jak najmniej. Sama rutyna czy przyzwyczajenie nie są złe.

Eucharystia, to nie jest coś, tylko Ktoś, Kto obiecał, że będzie z nami, aż do skończenia świata. Wiele problemów nas dotyka, nie radzimy sobie z wieloma trudnościami, a nawet sami ze sobą. To są nasze krzyże, Ludzie patrzą, jak sobie z nimi radzimy, jak przeżywamy nasze krzyże. Czy reagujemy paniką, złością, narzekaniem? Czy pokazujemy inną perspektywę? Krzyż jest najlepszym miejsce, by zobaczyć działanie Pana Boga.

Eucharystia jest darem bliskości Chrystusa, często darem niedocenionym. Gdybyśmy zostali zaproszeni na audiencję do papieża, to byśmy się z należytą starannością przygotowali. Myśli nasze byłyby zajęte tym, jak się ubrać, co powiedzieć, jak najlepiej zapamiętać to wydarzenie. A Eucharystia znaczy o wiele więcej, bo jest spotkaniem z naszym Bogiem Jezusem Chrystusem.

Ideałem naszego uczestnictwa we Mszy świętej jest jest oczekiwanie na Eucharystię i dziękczynienie po Eucharystii. Godziny mijają, a my czekamy. Wiele się dzieje w tych godzinach oczekiwania. Może wydarzyć się coś dla nas przykrego, może my komuś niewłaściwie odpowiedzieliśmy, albo coś źle zrobili. Gdzie to wszystko oddamy, komu się z tego zwierzymy, gdzie będziemy szukali pomocy, ratunku? Jak sobie z tym poradzimy? Tak jak niemowlę nieporadnie woła o pomoc, tak i my wołajmy do Boga, by się nami zaopiekował: Mam tylko Ciebie Panie Jezu. Wszystko, co mnie dotyka może być ogarnięte Twoim pojemnym sercem.

We właściwym przeżywaniu Eucharystii niezbędna jest pokora. Ona nie pozwala zniechęcać się nam trudnościami, czy brakiem owoców, których się spodziewamy. Człowiek pokorny nie wymusza niczego na Bogu, nie ma roszczeń, akceptuje prawdę o sobie, bo ma świadomość swojej grzeszności. Przychodzimy do Jezusa ze smutkiem, z lękiem z bagażem niespełnionych pragnień. Jeśli odkryjemy przed Jezusem swoje serce będziemy pocieszeni i umocnieni.

W czerwcu odmawiamy Litanię do Serca Pana Jezusa. Wiele jest w niej pięknych wezwań, które nas poruszają i skłaniają do refleksji. Oto kilka z nich: Serce Jezusa aż do śmierci posłuszne – czy jesteśmy posłuszni Bogu, czy szukamy własnych pomysłów. Serce Jezusa dla nieprawości naszych starte – czy potrafię cierpieć za innych ludzi. Serce Jezusa cierpliwe i wielkiego miłosierdzia – czy wybaczyliśmy innym? Serce Jezusa odwieczne upragnienie świata – czy pragniemy Jezusa? Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności – czy przynosimy Jezusowi swoją głupotę? Zastanawiając się nad poszczególnymi wezwaniami, powinniśmy przyznać, że Bóg daje niezliczone możliwości byśmy byli pokorni?

Szukamy doskonałości i często przeżywamy rozczarowanie. Myślimy, czy coś się zmieniło w naszym życiu? Czy staliśmy się lepsi? Czy może staliśmy się gorsi, niż byliśmy na początku? Lekarstwem na takie pokusy jest wezwanie: Jezu, ufam Tobie.

O czym myśleliśmy na Mszy świętej. Jezus mówi: daj Mi swoją nędzę. Zaufaj Mi. Jeśli Jemu nie zaufamy, to będziemy przeżywali smutek, rozczarowanie sobą. Lekarstwem jest wołanie do Jezusa: Mam tylko Ciebie, przecież nie zostawisz mnie. Jezus mówił do św. Faustyny: Daj Mi swoją nędzę, Daj Mi swoje nic, a będziesz mieć wszystko, bo Eucharystia to wszystko. Nie zapominajmy o Maryi, która jest obecna w czasie każdej Eucharystii. Ona jest darem Jezusa ofiarowanym nam przez Niego na krzyżu.