Archiwum

Relacja z 24 Pielgrzymki RRN do Lichenia 10.04.2021

Obraz Matki Boskiej Licheńskiej – Wikipedia, wolna encyklopedia

W tym roku wiosenna pielgrzymka naszego Ruchu, już dwudziesta czwarta, odbyła się do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Licheniu. Jej hasłem były słowa: Duch Święty pociesza i prowadzi do prawdy. Do bazyliki licheńskiej przybyła reprezentacja naszej wspólnoty podczas gdy większość z nas łączyła się z sanktuarium duchowo za pośrednictwem mediów. Szczególnym patronem pielgrzymki był św. Stanisław Papczyński, wielki czciciel Matki Bożej, założyciel zgromadzenia Marianów, opiekunów sanktuarium.

Zapraszamy do lektury oraz do obejrzenia materiałów wideo dostępnych na stronie www.rrn.info.pl.

Pielgrzymka rozpoczęła się od słów powitania skierowanych do nas przez ks. Bogusława Bindę MIC, przełożonego licheńskiej wspólnoty, który opowiedział obszernie o życiu i świętości o. Papczyńskiego.

Następnie wysłuchaliśmy poruszających świadectw.

Ks. Jerzy Owsianka, Moderator RRN Diec. Ełckiej, opowiedział o cudownych uzdrowieniach, które dokonały się za wstawiennictwem św. Stanisława Papczyńskiego. Pierwsze z nich miało miejsce w roku 2008 i dotyczyło młodej kobiety z par. MB Królowej Apostołów w Ełku, której ks. Jerzy był wówczas proboszczem. Kobieta podłączona wcześniej do respiratora i wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej została w niewyjaśniony z medycznego punktu widzenia sposób uzdrowiona z całkowitego zwapnienia płuc i powstałej w jego następstwie niewydolności wielonarządowej. Cud uznany przez Stolicę Apostolską, stał się przyczynkiem do kanonizacji św. Stanisława. Drugie uzdrowienie, również za wstawiennictwem św. Stanisława, dokonało się niedawno podczas rekolekcji wielkopostnych, które ks. Jerzy prowadził w Suwałkach i na których m.in. opowiadał o Świętym. Tym razem dotyczyło osoby chorej na Covid-19, której płuca również w większej części były już zniszczone.

Drugie świadectwo złożył diakon Jan Konopko z Suwałk, który opowiedział o swoim synu Rafale, zmarłym na chorobę nowotworową w poranek Bożego Narodzenia 2020 r. Tym razem świadectwo dotyczyło uzdrowienia duchowego, w którym św. Stanisław również odegrał istotną rolę. Rafał wraz ze swoją narzeczoną a później żoną dojrzewali stopniowo do przeżywania narzeczeństwa a następnie małżeństwa według planu Bożego. I choć Rafał nie został fizycznie uzdrowiony, można bez cienia wątpliwości powiedzieć, że w jego życiu i w życiu jego bliskich dokonała się niezwykła interwencja Boża. Pan Bóg chroni nasze dzieci – zakończył diakon Jan.

Po świadectwach miała miejsce wspólna modlitwa za wstawiennictwem ojca Papczyńskiego. Odmawiając litanię do świętego polecaliśmy Bogu w szczególny sposób osoby chore na covid i przechodzące rehabilitację postcovidową, prosząc dla nich o łaskę zdrowia i powrotu do sił. Modliliśmy się także przez wstawiennictwo św. Stanisława za młodzież, aby dzięki Bożej opiece została uchroniona od deprawacji.

Pierwszą część zakończyła konferencja ks. Dariusza Kowalczyka, Moderatora Krajowego RRN. Zwrócił on na początku uwagę, że misją Ducha Świętego jest prowadzenie do pełni prawdy, na którą składa się zarówno prawda o grzechu, jak i prawda o Bożym Miłosierdziu oraz prawda o tym, że Miłosierdzie jest potężniejsze niż wszelkie zło. Tę prawdę zalęknieni Apostołowie poznali w wieczerniku, gdy Zmartwychwstały ukazał im rany, świadczące o ich zdradzie. Jednak chwalebne rany Chrystusa nie oskarżają, lecz są znakiem Bożej miłości. Tymczasem szatan, ojciec kłamstwa, potrafi jedynie oskarżać i przemilcza prawdę o miłosierdziu, by wpędzić nas w rozpacz i zasiać nieufność wobec Boga. Ksiądz Moderator wyjaśnił, że w świetle objawienia zło na tym świecie ma ostatecznie swoją przyczynę w sercu człowieka, które odwróciło się od Boga przez grzech. Jedność rodzaju ludzkiego sprawia, że skutki grzechu jednego człowieka dotykają innych. Ale nie wolno nam na tym zakończyć, gdyż na mocy tej samej jedności wszyscy mamy udział w usprawiedliwieniu wysłużonym przez krzyż i zmartwychwstanie Chrystusa – Syna Bożego, który stał się człowiekiem. Mamy udział w Jego ostatecznym zwycięstwie nad złem. Dokonuje się to przez wiarę. Korzeniem grzechu jest pycha, grzech diabelski. Przejawia się ona w tym, że żyjemy tak, jakby Bóg nie istniał, nie jesteśmy Mu wdzięczni. Tylko Bóg może nas skutecznie oczyścić z pychy a czyni to także w taki sposób, że dopuszcza, by dotykały nas bolesne skutki naszych grzesznych wyborów. Oczekuje wtedy, że zrodzi się w nas pragnienie powrotu, jak w sercu syna marnotrawnego. Jednak w takich sytuacjach łatwo zwątpić w Jego miłość, dlatego potrzebna jest wytrwała wiara. Nie tylko my sami mamy zostać oczyszczeni ze zła, ale mamy też pomagać innym przez modlitwę i pokutę, o które prosiła Matka Boża w Fatimie. Musimy pamiętać, że Bóg nigdy nie jest bezsilny wobec zła. Świadczą o tym cuda wyproszone za wstawiennictwem św. Stanisława Papczyńskiego. Bóg ma moc z każdego wydarzenia, nawet zła, wyprowadzić jeszcze większe dobro. To przesłanie nadziei na czas próby, również na czas pandemii.

Centralny moment pielgrzymki stanowiła uroczysta Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Andrzeja Siemieniewskiego, Delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. RRN, po której złożyliśmy Akt zwierzenia naszego Ruchu Bożemu Miłosierdziu za wstawiennictwem Maryi.

Ksiądz Biskup w homilii wyjaśnił hasło pielgrzymki: Duch Święty pociesza i prowadzi do prawdy. Zaznaczył, że potrzebujemy pociechy w dwóch sytuacjach: gdy obciąża nas świadomość słabości i grzechu oraz gdy jesteśmy pogrążeni w desperacji, czyli braku nadziei, ciemności. Otaczający nas świat proponuje pociechę polegającą na zapomnieniu o grzechu – przez używki i pustą rozrywkę – łudząc, że w ten sposób można uwolnić się od świadomości winy. Taka pociecha jest ulotna. Natomiast Bóg ma moc prawdziwie uwolnić nas od przytłaczającej świadomości grzechu – usuwając grzech przez przebaczenie. Dokonuje się to nie przez zapomnienie grzechów, ale przez ich uznanie i wyznanie na spowiedzi. Grzesznik, któremu przebaczono słyszy: Idź w pokoju i od tej pory już nie grzesz więcej, ale czyń dobro. Ciemności nie da się tak po prostu usunąć, ale walczy się z nią rozsiewając światło. W taki sposób w liturgii wigilii paschalnej światło świecy-paschału, który jest znakiem Chrystusa zmartwychwstałego, oświetla i przezwycięża ciemność świątyni, która jest znakiem grzechu i jego skutków. Oświeceni światłem zmartwychwstania mamy stać się posłańcami nadziei jak Apostołowie. Najpierw oni sami otrzymali pociechę Ducha Świętego, który posłużył się słowami niewiast przynoszących wieść o zmartwychwstaniu. Potem zaś, już przez słowo głoszone przez Apostołów, Duch Święty zaniósł pociechę płynącą ze zmartwychwstania na krańce świata.

Po Komunii Świętej Ksiądz Moderator odczytał w imieniu nas wszystkich tekst aktu zawierzenia Bożemu Miłosierdziu przez wstawiennictwo Matki Bożej – Tej, przez której matczyne serce najskuteczniej dociera do nas z krzyża miłość miłosierna (por. św. Jan Paweł II, Dives in Misericordia). Następnie skierował do Matki Bożej krótką modlitwę, w której zaznaczył, że nie potrafimy Maryi, a przez Nią Bogu, oddać wszystkiego i często buntujemy się, gdy przyjdzie utracić zdrowie, dobra materialne lub duchowe, dobrą opinię itd. Ale przynosimy do Maryi tę naszą nędzę z ufnością, że Ona potrafi naprawić każde zło i że żyjąc w nas i przez nas wypełni wolę Ojca. Pragniemy również zanieść Jej miłość wszystkim zagubionym i ukazać im, że Chrystus na krzyżu także im dał Maryję za Matkę, i to bez żadnej zasługi z ich strony. Na koniec Ksiądz Moderator zwrócił się do św. Józefa, którego papież Franciszek uczynił w tym roku szczególnym patronem naszej kruchości, aby prowadził nas do swojej przeczystej Oblubienicy.

Bardzo dziękujemy Księżom Marianom za gościnę oraz za udostępnienie transmisji online i zgodę na wykorzystanie jej na naszych stronach internetowych. Bóg zapłać!

Tekst przytoczony ze strony www.rrn.info.pl